Jak założyć ogród Back to Eden: 1. słownik i podstawy

Z racji tego, że pewnie siedzisz w domu w związku z zagrożeniem epidemicznym, pomyślałem, że zagęszczę wpisy dotyczące założenia ogrodu Back to Eden. Może ta cała sytuacja to idealny czas do uniezależnienia się od koncernów żywnościowych i zadbanie o własne warzywa?

Słownik bardzo subiektywny

Back to Eden – metoda ogrodnicza odkryta przez Paula Gautschiego i spopularyzowana dzięki filmowi o tym tytule, polegająca na odtworzeniu naturalnych warunków dla roślin poprzez ściółkowanie gleby.

Bioróżnorodność, różnorodność biologiczna – zróżnicowanie organizmów. W kontekście ogrodnictwa oznacza uprawę i hodowlę jak największej ilości różnych gatunków flory i fauny. Dzięki temu w przypadku wystąpienia choroby lub szkodników nigdy nie tracimy całego plonu. Na przeciwnym biegunie stoi konwencjonalne rolnictwo, które dąży do wielkopowierzchniowych upraw jednego gatunku (monokultura). Takie uprawy trzeba bardzo intensywnie chronić, zazwyczaj szkodliwymi środkami chemicznymi.

Erozja – proces niszczenia powierzchni ziemi, ja odnoszę się głównie do erozji gleby, której przyczyną jest nieustanna przekopywanie i pozostawianie bez okrycia.

Grzybnia – organizm żywy o wielu właściwościach, m. in. rozkłada (kompostuje) zrębki. Jest bardzo pożądana w ogrodzie i korzystna dla roślin. Jej owocnikami są grzyby.

Kompost – rozłożona materia organiczna, może służyć za nawóz naturalny lub podłoże do wysiewu. Dobry kompost powstaje w efekcie rozkładania biomasy przez bakterie, proces najlepiej przebiega, gdy mamy odpowiednią proporcję węgla do azotu (czyli brązowego, suchego materiału do zielonego, mokrego). Dobry kompost można rozpoznać po luźnej, niezbyt zbitej strukturze oraz obecności dżdżownic.

Mulcz – z ang. mulch – ściółka, zob: ściółka

Pan Bóg – troskliwy stwórca natury, autor metody Back to Eden. Natura stworzona przez Pana Boga jest nieprzypadkowa, każdy organizm ma w niej istotną rolę, nawet tzw. szkodniki i chwasty. Jej głównym celem jest zapewnić byt ludzkości. Jest samowystarczalna, o ile przez błędny sposób uprawy nie wyczerpujemy jej zasobów. Idealny początkowo ekosystem został zaburzony przez wydarzenie określane jako grzech pierworodny, czyli odwrócenie się ludzkości od posłuszeństwa Bogu. Dobra wiadomość – dzięki Zmartwychwstaniu Chrystusa chrzest gładzi grzech pierworodny, więc powrót do pierwotnego raju jest możliwy dla wszystkich.

Paul Gautschi – amerykański ogrodnik i arborysta, odkrył metodę ogrodniczą, którą określił jako Back to Eden – Powrót do Edenu. Jego historię opisuje film Back to Eden. Jego ogród i sad żywił tysiące ludzi, na czele z dziewięcioosobową rodziną. Robi w nim wszystko inaczej niż normalnie, a jego plony są również dalekie od normalnych. Jego pies sam wyrywa sobie marchewkę z ogrodu, a jego drzewa owocowe nigdy nie mają przewodnika (czyli szczytowej gałęzi, która zamiast iść do góry, ugina się od ciężaru owoców w dół). Na każdą rzecz, którą robi w ogrodzie ma odpowiedni cytat z Biblii.

Ściółka – warstwa materii organicznej chroniąca glebę właściwą. Ściółką może być słoma, trawa, kompost, zrębki, kamienie itp. Często używa się też określenia „mulcz”.

Ściółkowanie – technika ogrodnicza polegająca na przykrywaniu gleby warstwą ściółki w celu utrzymania gleby w dobrym stanie i przeciwdziałaniu chwastom. Metoda Back to Eden korzysta z techniki ściółkowania.

Tradycyjne ogrodnictwo – metoda ogrodnicza polegająca m. in. na przekopywaniu ziemi i uprawie odkrytej gleby. Jest pracochłonna, przynosi ograniczone efekty i powoduje erozję gleby.

Zrębki – rozdrobnione gałęzie drzew. W Polsce zrębki używa się jako opału, stąd często suszy się gałęzie i dopiero zrębkuje. Do ogrodu najlepsze są mokre gałęzie, zrębkowane od razu po wycięciu, najlepiej z liśćmi i igłami. Nie ma większego znaczenia, skąd pochodzą zrębki, gdyż wszelkie szkodliwe substancje (zarówno organiczne i nieorganiczne) ulegają powolnemu rozkładowi i w momencie dotarcia do gleby właściwej są zneutralizowane. Jedyna roślina, którą odradza się do zrębkowania i ściółkowania jest bluszcz, ale raczej przede wszystkim na inwazyjny charakter tej rośliny.

Podstawy – warstwy metody Back to Eden

Założony od podstaw ogród Back to Eden składa się z następujących warstw (idąc od góry):

Schemat warstw ogrodu Back to Eden

(nawóz) – cienka warstwa nawozu naturalnego, np. kompostu albo obornika

ściółka, np. słoma albo zrębki

(podłoże) – przekompostowana materia organiczna lub ziemia, w której nasze rośliny będą zapuszczać korzenie. Najważniejsze żeby było luźne i przepuszczalne, dzięki czemu korzenie nie będą mieć przeszkód. Lepsze piaszczyste niż gliniaste.

(papier) – warstwa przeciwchwastowa – ma za zadanie odciąć dopływ światła i powietrza i doprowadzić do rozkładu trawę i chwasty które są pod nią. Dzięki warstwie papieru do naszego ogrodu nie przebijają się chwasty od spodu.

poziom ziemi – jeśli uprzednio w tym miejscu był prowadzony ogród

Wysiew przeprowadzamy odgarniając ściółkę na boki, tak żeby nasiona były wysiane na poziomie podłoża.

Powyższy schemat jest rozwiązaniem klasycznym, od którego można nieco odstąpić, mianowicie można zrezygnować z warstw w nawiasach. Gdzie znaleźć potrzebne materiały, jak odpowiednio dobrać miejsce, jakie mogą być konsekwencje pominięcia warstw, jak zorganizować pracę – o tym w kolejnych wpisach.

Nowe artykuły na Twój email:

Podobało Ci się? Zostań Patronem!

Jeśli tekst Ci się spodobał i w ogóle chcesz żebym dalej tłumaczył, pisał a może i kręcił filmy, to możesz się do tego przyczynić zostając Patronem tego bloga! Przygotowałem bonusy dla wspierających, ale główny bonus to fakt, że ogrodnictwo ekologiczne i ja osobiście będziemy Ci baaardzo wdzięczni.

6 komentarzy do wpisu „Jak założyć ogród Back to Eden: 1. słownik i podstawy”

  1. Witam serdecznie, jestem zachwycona sposobem uprawy gleby metodą Paula Gautschi. Właśnie z powodu kwarantanny zajęłam się, jak wiele osób – uprawą, a właściwie zakładaniem ogrodu od zera. Świeże zrębki przywiózł mi sąsiad, który ma firmę wycinającą drzewa. Przełożyliśmy to w końcu maja do 3 komór kompostownika i na razie pryzmy się kompostują. Nie wiem jednak, ile czasu takie zrębki kompostować, czy w ogóle kompostować, czy rozkładać świeże? Z tego co mi wiadomo, nie można świeżo zerwanej materii organicznej rozkładać na glebie, gdyż taka ściółka wyciąga azot z ziemi. Jak to zrobić poprawnie? Czy mogę prosić o komentarz? Pozdrawiam serdecznie

    Odpowiedz
    • Dzień dobry, witamy na drodze do raju 🙂
      Zrębki mogą się kompostować już w ogródku, to prawda, że wiążą azot, ale 1. jeśli nie mieszamy ich z ziemią, to wiążą go tylko w miejscu styku z glebą, 2. azot łatwo uzupełnić, np. gnojem albo gnojówką. Osobiście kompostowałbym zrębki przed wysypaniem chyba tylko w sytuacji, kiedy nie miałbym ich gdzie wysypać w ogródku i chciał je dać pod wymagające warzywa.

      Odpowiedz
      • Dzień dobry 🙂 Bardzo dziękuję za odpowiedź. Zastanawiam się jeszcze nad kwestią następującą:
        1. mam już w ogrodzie warstwę w miarę żyznej ziemi 10 cm i na tym poziomie mam zrobione ścieżki w ogrodzie
        2. teraz rozkładam ok. 10 cm zrębków i 1 cm obornika, czyli 11 cm ponad poziom ścieżek
        Czy te dodatkowe 11 cm jakoś się z czasem przerobi i wejdzie w istniejącą, dość ciężką ziemię? czy po prostu zawsze będzie wyżej od poziomu ścieżek, może nie aż 11 cm ale np. kilka cm?
        Nurtuje mnie to bardzo, gdyż w ogrodzie mam co prawda przewidziane miejsce pod skrzynie podniesione i na pewno je zrealizuję zgodnie z ideą back to Eden, natomiast wydaje mi się, że powierzchnia skrzyń jest docelowo za mała (ok. 13,5 m2) i zaczęłam rozwijać swoją działalność warzywniczą w miejscach, gdzie był zaprojektowany wcześniej ogród ozdobny, którego na razie zaniechałam.
        Wiem od profesjonalnej ogrodniczki, trudniącej się uprawą roślin w sposób całkowicie naturalny, bez chemii, że rozłożona warstwa 15 cm kompostu w pierwszym roku, a potem po 5 cm w kolejnych latach, jest przerabiana przez wszelakie organizmy żyjące w glebie i niejako wciągana w dół. (metoda „no dig” propagowana przez Charles’a Dowdinga). Zatem poziom rabat jest w zasadzie cały czas taki sam. Stąd moje pytanie.
        I jeszcze jedno: czy można siać bezpośrednio nasiona w te zrębki? Czy przy tej metodzie należy tylko stosować sadzonki? Trudno mi sobie wyobrazić, że sieję malutkie nasionka np. w obornik… Jak rozwiązać tą kwestię?
        Z góry dziękuję za odpowiedź.
        Tak przy okazji, sugerowałabym rozkręcenie kanału na YT z tą ideą ogrodnictwa, bo ma Pan już doświadczenia w tym zakresie, a dobrego kanału z takim kontentem nie spotkałam w języku polskim, tylko w większości po angielsku. Mogłoby to wiele nauczyć ludzi, którzy nie znają innych języków.
        Pozdrawiam serdecznie 🙂

        Odpowiedz
        • 2. Będzie ciut wyżej, ale skompresuje się do kilku cm. Zostanie z czasem wciągnięta, ale nie zniknie zupełnie – w końcu jest to kilka ton węgla, więc poziom będzie trochę podniesiony.
          3. Gdzieś już pisałem, że jeśli ogród nie jest na podmokłym terenie, to najlepiej zrobić jedną, wielką podniesioną grządkę. Im większa powierzchnia połączona, tym większa możliwość wymiany składników odżywczych.
          4. Siew – opisywałem tutaj https://backtoeden.pl/226/
          5. Kanał yt – jest taki cel, ale nie mam wystarczająco czasu żeby sam to zrobić, zapraszam do wsparcia https://patronite.pl/btepl 🙂

          Odpowiedz
  2. Dzień dobry, zainteresował mnie taki sposób uprawy ogrodu. Od kilku lat mam możliwość uprawy ogródka, oczywiście robię to metodą tradycyjną. Jestem coraz starsza, sił ubywa i wizja mniejszego nakładu pracy przy warzywach jest dla mnie bardzo atrakcyjna i rozsądna. Mam na działce drzewa owocowe, krzewy owocowe i ozdobne, warzywa i kwiaty – wszystkiego po trochu, ziemniaki, pomidory, marchewka, pietruszka, cebula, czosnek, buraki, pory, sałatę, ogórki. Piach tu okropny, podlewam gnojówką, dokładam obornika. Niestety selery są mizerne a rzodkiewka robaczywa. Dlatego rozważam zmiany.
    Zastanawia mnie tylko, czy to ściółkowania trzeba uzupełniać, jak często. Bo wydaje mi się, że z czasem te wszystkie warstwy wchłoną się głębiej ?

    Odpowiedz
    • Dzień dobry, cieszę się!
      Tak, zrębki rozłożą się i zostaną „wciągnięte” pod ziemię, więc poziom ogródka się obniży, ale będzie i tak ciut wyższy niż uprzednio. Raz na jakiś czas (2-3 lata) trzeba je uzupełniać. Osobiście w jednym roku dodaję obornika, a w drugim ściółki.

      Odpowiedz

Pozostaw odpowiedź Anna K Anuluj pisanie odpowiedzi