Narzędzia 04 – nawadnianie

Znów się ociągałem z pisaniem w ostatnim tygodniu. Ale dziś zostałem już zmuszony – zaczęło padać. Lubię deszcz, ale stwierdziłem, że to znak i trzeba w końcu napisać, jakimi narzędziami ogarniam nawadnianie. Założenia Na początku podam Ci kilka informacji, które uzasadniają moje wybory. Po pierwsze, moja działka ma jakieś 230 m długości i czasem muszę … Czytaj dalej

Narzędzia 03 – transport w ogródku

Minął czwartek, minął piątek, sobota i w końcu niedziela – a tu cisza. Żadnego maila typu „hej, Paweł, a gdzie kolejny wpis? Nie mogę się doczekać!”. To dobrze, że jeszcze nikt nie uzależnił się od moich artykulików. Tym, którzy się niecierpliwili wyjaśniam, że oprócz ogródka przybyło nam jeszcze sporo zwierząt i rzeczywistość zaczęła mnie przerastać. … Czytaj dalej

Narzędzia do sadzenia drzew

Na wiosenne sadzenie już ciut późno, ale dostaliśmy w prezencie potężny pakiet jabłonek*, więc od dwóch dni zajmuję się właśnie hurtowym-późnym-wiosennym sadzeniem. Korzystam przy tym z kilku narzędzi, o których chciałem Ci napisać. Nie znajdziesz tu szczegółowych recenzji poszczególnych utensyliów, jest to raczej lista sprzętu, który się przydaje. Przechowywanie drzewek Warto drzewa przed posadzeniem wsadzić … Czytaj dalej

Zębaty przyjaciel ogrodnika + nowy cykl

Cześć, dużo się ostatnio działo u mnie na wsi, ale dzięki deszczowej pogodzie znalazłem czas, żeby nie tylko napisać artykuł, ale nawet zaplanować nowy cykl! Stwierdziłem, że każdemu powinny się przydać wskazówki co do doboru narzędzi ogrodniczych. Ogrodniczy minimalizm i inne myśli Zanim przejdę do dzisiejszego narzędzia, krótko o myślach, które mi chodzą po głowie: … Czytaj dalej

Czego nauczyłem się z książki „Four season harvest”

Tej zimy, w przerwach między pracą w ogrodzie, czyli głównie do poduszki, czytałem ogrodniczego klasyka, Eliota Colemana. Gość nie tylko zna się na ekologicznym, małoskalowym ogrodnictwie, ale dobrze o tym pisze. „Four season harvest” można przetłumaczyć jako „zbiory przez okrągły rok”, albo bardziej poetycko „żniwa czterech pór roku”. Książka mówi oczywiście o tym, w jaki … Czytaj dalej

W czasie czego dzieci się nudzą?

No wreszcie! Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie słupki na prognozie wyglądają bardzo obiecująco. Dziś chciałem napisać krótko o kilku pomysłach, które stosuję, żeby deszcz zatrzymać u siebie na dłużej. Zbieram deszczówkę System zbierania deszczówki chodził mi po głowie już dwa lata, ale projekt był ściśle związany z budową wiaty za domem, a … Czytaj dalej

Podziękowanie + ujawnienie intrygi

Cześć, dzięki wszystkim i każdemu z osobna za wypełnienie ankiety! Zaskoczyła mnie ilość odpowiedzi – naprawdę dużo osób pomogło mi w ten sposób zaplanować dalsze kroki. Nie robię jakiegoś szczególnego podsumowania z kilku powodów – po pierwsze nic nie obiecywałem, a po drugie dziś ma być krótko, po trzecie może ci, co nie wypełnili będą … Czytaj dalej

5 rzeczy, których ogrodnicy nie chcą mieć w ogrodzie, a powinni

1. Grzybnia Nie wiedzieć czemu, grzybnia kojarzy nam się źle. Nikt nie chce mieć grzyba w domu albo na stopie. Być może przyczyną jest popularne powiedzenie, które kończy się na „… z grzybnią”. Rzeczywistość jest jednak taka, że grzybnia to najlepsza rzecz, którą można mieć w ogrodzie i koniec. Decydują o tym dwie właściwości grzybni … Czytaj dalej

Czy zielononóżki naprawdę mają zielone nogi?

Z dwóch popkulturowych wielkanocnych symboli dziś będzie bardziej o jajkach, niż o króliczkach. Dlaczego akurat jajko? Wielkanoc wypada wtedy, kiedy cała natura budzi się do życia. Dokładniej rzecz ujmując, odżywa po tylko pozornej zimowej śmierci. Można było wybrać dowolny inny symbol, ale jajko chyba najbardziej przypomina grób, z którego wychodzi życie. Ale jajko jest symbolem … Czytaj dalej

Jak założyć ogród Back to Eden: 8. Częste pytania (i odpowiedzi)

Czy zrębki mogą być iglaste? Tak, mogą. Iglaste, liściaste, z garbnikami i bez. Byleby nie były pomalowane. Tak przynajmniej twierdzi Paul Gautschi, a on jest specem od Back to Eden. Z mojego doświadczenia – moje zasadolubne buraczki z poprzednich wpisów zasiałem właśnie w iglastych zrębkach, które rzekomo zakwaszają glebę. Buraczkom bynajmniej to nie przeszkadzało. Czy … Czytaj dalej